Wyprzedaże modowe pozwalają całkowicie zmienić lub uzupełnić garderobę – wydawałoby się – niskim kosztem. Często jednak okazuje się, że cena promocyjna jedynie w nieznaczny sposób odbiega od ceny początkowej. Jak nie dać się oszukać promocjom, tym samym nie przepłacając?

Jak nowe przepisy chronią konsumenta?

Jeszcze kilka miesięcy temu stosujący nieuczciwe praktyki sprzedawcy ubrań i dodatków odzieżowych mogli legalnie oszukiwać klientów. Dziś jednak nie jest to takie proste, a wszystko przez zmianę przepisów, które weszły w życie w 2023 roku. Zgodnie z nimi, sprzedawca zobowiązany jest podać do wiadomości klienta nie tylko cenę promocyjną produktu, lecz również najniższą, jaka obowiązywała w ciągu ostatnich 30 dni. Umożliwia to weryfikację, czy dany towar rzeczywiście jest tańszy, a jeśli tak, to o ile. Czasami bowiem sprzedający oferują ubrania tańsze o 50-70%, lecz tak naprawdę rabat sięga rzędu jedynie 10%. Nowe przepisy muszą być ściśle przestrzegane przez właścicieli sklepów, co nadzoruje Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta. Najniższa, obowiązująca w ciągu 30 dni cena podawana jest do wiadomości w sposób czytelny, tak aby klient miał możliwość bezproblemowego zapoznania się z nią.

Ubrania z wyprzedaży – jak nie dać się oszukać?

Nowe przepisy chroniące konsumenta mają za zadanie zapobiegać nadużyciom, choć oczywiście nieuczciwi sprzedawcy zawsze znajdą sposób, aby oszukać klienta. Należy więc zachować czujność, wiedząc tym samym, jak kupować ubrania. Cena podana na metce jest ceną ostateczną, którą klient uiszcza przy kasie. Nawet w przypadku, gdy została ona umieszczona na niej przez pomyłkę, odpowiedzialność za błąd ponosi sprzedawca. Warto pamiętać, że sklepy coraz częściej organizują kilka akcji promocyjnych w jednym czasie, przy czym poszczególne oferty nie łączą się. Oznacza to, że klient może skorzystać wyłącznie z jednego rodzaju rabatu – takiego, który okaże się dla niego korzystniejszy. Ponadto, aby zaoszczędzić, trzeba kupować rozważnie – czasami okazuje się, że ubrania z nowej kolekcji są niewiele droższe lub nawet tańsze od tych z wyprzedaży, zwłaszcza w przypadku promocji rzędu 10-20%.

Czy można zwrócić do sklepu przeceniony towar?

Właściciele sklepów często umieszczają przy kasie tabliczki, informujące o tym, że przeceniony towar nie podlega zwrotowi. Czy mają do tego prawo? W przypadku sklepów internetowych sprawa jest jasna – sprzedawca, zgodnie z prawem, musi przyjąć z powrotem zakupiony przez klienta towar, jeśli oczywiście nie nosi on śladów użytkowania. Klient ma na dokonanie zwrotu 14 dni. Przepisy nie regulują jednak kwestii zwrotów w sklepach stacjonarnych, dlatego przyjmuje się, że sprzedawca może odmówić przyjęcia towaru z powrotem, bez względu na to, po jakiej cenie został on zakupiony. Realizacja zwrotu stanowi dobrą wolę sprzedawcy, dlatego przed dokonaniem zakupu warto sprawdzić, jaką politykę realizuje konkretny sklep. Sprzedawca powinien udzielić klientowi stosownej informacji, znajduje się ona również w regulaminie sklepu.